Kategoria aktualności: Sport
Autor: Robert Wiśniewski
(czw, 10 kwiecień 2008)
|
Victoria Koronowo udowodniła, że jest w tym sezonie drużyną spotkań wyjazdowych. W pierwszym spotkaniu półfinałowym Pucharu Polski na szczeblu KP-ZPN koronowianie pokonali Unię Janikowo 2:1.
Podopieczni Dariusza Porbesa w niczym nie przypominali bezradnego zespołu jakim byli jeszcze w sobotę. W Janikowie zagrali pewnie, odważnie i dobrze taktycznie co przyniosło upragnione zwycięstwo. Pierwsze minuty spotkania w Janikowie przyniosły wyrównaną walkę. Pojedyncze akcje miejscowych pewnymi interwencjami przerywali defensorzy Victorii, przyjezdnym zaś brakowało skuteczności w wykańczaniu nielicznych sytuacji bramkowych. W 20. minucie koronowianom zabrakło zaś koncentracji. W zamieszaniu podbramkowym piłka po strzale jednego z unitów odbiła się od Jakuba Poznańskiego, natychmiast dopadł do niej Łukasz Ślifirczyk i mając przed sobą tylko Roberta Tomaszewskiego zmusił go do kapitulacji. Gracze Dariusza Porbesa jakby podrażnieni utratą bramki przycisnęli gospodarzy i zaczęli zdecydowanie atakować bramkę Michała Wróbla. W 31. minucie niewiele zabrakło Marcinowi Krzywickiemu, w 35. zaś Tomaszowi Rogóżowi. Bramka dla Victorii wisiała więc w powietrzu. W 39. minucie ok. 25. metrów od bramki faulowany był jeden z koronowian, piłkę ustawił sobie Rogóż i pięknym uderzeniem w okienko pokonał golkipera janikowian. Było więc 1:1 i wiele wskazywało na to, że pierwsza odsłona zakończy się takim właśnie rezultatem. Kto jednak tak myślał, ten był w błędzie. Dokładnym podaniem od Sebastiana Mędlewskiego obsłużony został bowiem Jakub Kujawka i będąc w sytuacji sam na sam z byłym bramkarzem krakowskiej Wisły, Michałem Wróblem posłał piłkę tuż obok niego wyprowadzając Victorię na prowadzenie. Chwilę później arbiter tego spotkania Pan Adam Lyczmański zakończył emocjonującą pierwszą połowę.
W drugiej części gry emocji było już znacznie mniej. Obie drużyny prezentowały się niemrawo, a swoich szans szukały głównie po stałych fragmentach gry. Tutaj silnym punktem Unii był Marcin Tarnowski, to właśnie on bardzo dobrym uderzeniem z rzutu wolnego w 66. minucie próbował zaskoczyć Tomaszewskiego. Golkiper koronowian popisał się jednak fenomenalną interwencją i końcówkami palców wybił piłkę na rzut rożny. Mimo kilku prób tak Unii jak i Victorii wynik nie uległ już zmianie i spotkanie zakończyło się zasłużonym i stanowiącym dobrą zaliczkę przed meczem rewanżowym zwycięstwem Victorii.
|
Komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy - dodaj swój używając poniższego formularza... |
Strona 1 z 0 ( 0 komentarze )
Musisz się zalogować.