 |
|
 |
| |
|
|
|
|
|
Dodał: Redakcja
|
|
piątek, 12 sierpnia 2011 08:26 |
Właściciele sklepów w starej części Koronowa są już zniecierpliwieni trwającą od roku rewitalizacją. Kupcy skarzą się, ze przez remonty ich utargi znacznie spadły. Problemem jest także dowiezienie towaru do sklepów.
Od roku trwa rewitalizacja starej części Koronowa, która zakłada przebudowę nawierzchni ulic oraz poprawę stanu gospodarki wodno- ściekowej. Inwestycja kosztuje 5 mln zł. Około 2,5 mln dołożył Urząd Marszałkowski, a resztę z własnego budżetu wykłada miasta. - Przez te wszystkie remonty obroty spadły mi o jakieś 50 procent. Przez trzy dni w ogóle nie otwierałam sklepu, ponieważ ulica przed nim była rozkopana. Klientów jest coraz mniej, nie przychodzą też turyści, którzy nie mogą tu dojechać. Zresztą, co ma ich tu przyciągnąć? Są tylko rozkopane ulice i objazdy, a nie ma nawet toalety czy restauracji - żali się pani Marlena ze sklepu obuwniczego przy rynku.
Podobnie wypowiada się pani Aleksandra ze sklepu odzieżowego.
- Trochę już nas wszystkich męczy ta rewitalizacja. Obroty spadły, klienci narzekają, że nie ma gdzie zaparkować. Ja i tak mam szczęście, bo ulica przed moim sklepem jest już po remoncie. Przynajmniej z towarem mogę dojechać - mówi.
Urzędnicy zdają sobie sprawę z tych niedogodności, ale jednocześnie stwierdzają, że najpierw musi być gorzej, żeby później było lepiej. - Prace związane z rewitalizacją powinny się zakończyć do 30 września. Mimo nie najlepszej pogody i tak mamy już wiele zadań wykonanych z wyprzedzeniem. Wiem, że skargi są, ale proszę zauważyć, że w tej części miasta nic nie było robione przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Instalacja sanitarna, kanalizacyjna i deszczowa była już w nie najlepszym stanie, więc dziwne byłoby, gdybyśmy położyli nową nawierzchnię na ulicach, a o tym, co jest pod ziemią zapomnieli - tłumaczy Stanisław Gliszczyński, burmistrz Koronowa. Burmistrzowi marzy się, aby ożywić centrum Koronowa. Była już mowa o letniej kawiarence. Teraz pojawił się pomysł, aby przynajmniej raz w roku organizować tam coś w rodzaju targu staroci.
-Mamy prężnie działające koła gospodyń wiejskich, mamy zdolnych artystów i hobbystów. Niech tu prezentują swoje wyroby i umilają czas mieszkańcom. Chcę, żeby to miejsce żyło - dodaje Stanisław Gliszczyński.
Źródło: Express Bydgoski, autor: Marta Pudrzyńska |
Dodaj komentarz
|
|
|
|
 |
|
 |
|
|
 |
| |
Aktualności Koronowo.net.pl
|
|
|
|
 |
|
|
 |
| |
OSTATNIE KOMENTARZE
19.03.12 17:15 Pisał Jacol
12.03.12 09:34 Pisał Jan
11.03.12 19:09 Pisał mieszkaniec
10.03.12 20:03 Pisał Olo
19.02.12 18:17 Pisał piłkarz
|
|
|
|
 |
 |
| |
Katalog firm - ostatnie wpisy
|
|
|
|
 |
|