 |
|
 |
| |
|
|
|
|
|
Dodał: Redakcja
|
|
piątek, 20 sierpnia 2010 07:57 |
W całym kraju spółdzielnie mieszkaniowe i zarządcy nieruchomości borykają się problemem niepłacenia czynszu przez lokatorów. W Koronowie nie jest aż tak źle.
- Rzeczywiście, w skali kraju problem narasta, ale u nas sytuacja wygląda nienajgorzej. Za ubiegły rok zadłużenie lokatorów wyniosło nieco ponad 4 procent rocznego wymiaru opłat spółdzielni. Bywało już 9 procent. Mamy więc tendencję spadkową. Myślę, że wynika to przede wszystkim z wielkości spółdzielni. Mamy zaledwie 23 budynki, a w nich około 950 lokali - mówi Dariusz Nigmański, prezes Koronowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
W wielu przypadkach zadłużenie wynika z krótkoterminowych zaległości, bo ktoś natychmiast potrzebuje kilkuset złotych na inne wydatki. Zdarzają się jednak też takie osoby, które czynszu nie płacą notorycznie, a ich zadłużenie wynosi od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. - Mieliśmy takiego rekordzistę, ale wykonany został wyrok eksmisji, a jego mieszkanie wystawiliśmy na sprzedaż - mówi Dariusz Nigmański.
Koronowska Spółdzielnia Mieszkaniowa ma kilka metod perswazji na niepłacących lokatorów. Przede wszystkim wysyła ponaglenia i wezwania do zapłaty. Zazwyczaj to skutkuje, jednak w skrajnych przypadkach sprawa trafia do sądu i kończy się wyrokiem eksmisji. Żeby jednak do tego doszło dłużnikowi trzeba zapewnić lokal zastępczy. Wówczas przedstawiciele spółdzielni proszą o pomoc gminę. Niestety, lokali socjalnych brakuje.
- Mamy około 17 takich mieszkań. Wszystkie są zajęte, a oczekujących jest sporo. Rzeczywiście coraz częściej sądy wydają wyroki eksmisji zarówno z lokali spółdzielczych, jak i prywatnych. Tych drugich jest nawet znacznie więcej. Mówi się u nas o budowie mieszkań socjalnych, ale na pewno nie nastąpi to w tym roku - informuje Jolanta Dombrowska- Chmielek, kierownik Wydziału Spraw Obywatelskich i Komunalnych Urzędu Miejskiego w Koronowie.
W wielu przypadkach gminy, jeśli nie mogą przydzielić mieszkania, płacą na bieżąco czynsz za dłużnika. W Koronowie się tego nie robi.
Na szczęście zaległości w płaceniu nie mają wpływu na płynność finansową Koronowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Zaplanowane inwestycje nie są zagrożone, dopóki długów nie wpisze się w poczet strat. Wówczas pieniądze są do odzyskania. Jednak sytuacje, gdy ktoś nie płaci rodzą się konflikty pomiędzy sąsiadami.
Żyję ze skromnej emerytury. Pierwsze co robię, kiedy otrzymam pieniądze, to są opłaty. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Tymczasem mój sąsiad ma wszystko w nosie i płaci, kiedy ma ochotę. A właśnie wrócił pięknie opalony z wakacji - denerwuje się pani Antonina.
Źródło: Express Bydgoski, Autor: Andrzej Pudrzyński |
Dodaj komentarz
|
|
|
|
 |
|
 |
|
|
 |
| |
Aktualności Koronowo.net.pl
|
|
|
|
 |
|
|
 |
| |
OSTATNIE KOMENTARZE
03.02.12 17:55 Pisał gość
01.02.12 20:44 Pisał Karol
01.02.12 15:42 Pisał gość
26.01.12 12:13 Pisał Ja
25.01.12 19:46 Pisał Mars
|
|
|
|
 |
 |
| |
Katalog firm - ostatnie wpisy
|
|
|
|
 |
|