 |
|
 |
| |
|
|
|
|
|
Dodał: Redakcja
|
|
piątek, 02 kwietnia 2010 08:48 |
Ilona Łepkowska gościem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Koronowie. Jak powstają najpopularniejsze polskie telenowele? Który z aktorów "ściąga" na planie? Jak oddzielić serialową fikcję od rzeczywistości?
Na te i wiele innych pytań odpowiadała podczas swojej wizyty w koronowskiej Miejskiej Bibliotece Publicznej (w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki) Ilona Łepkowska. Niewiele osób może się poszczycić tak długą listą życiowych osiągnięć. Scenarzystka. Pisarka. Producentka. Autorka sukcesów "M jak miłość", "Na dobre i na złe", "Klanu", "Barw szczęścia". Napisała scenariusze filmów "Och Karol", "Kogel-mogel", "Komedia małżeńska", "Nigdy w życiu!", "Nie kłam kochanie". Współprowadzi TVN-owskie "Szkło kontaktowe". Sama jest bohaterką książki "Ł jak Łepkowska".
Nie angażuję się w "życie" moich bohaterów, bo przecież najlepiej wiem, że oni nie istnieją. Ilona Łepkowska
Jak bez fałszywej skromności oświadczyła podczas spotkania w koronowskiej bibliotece, trema właściwie już się jej nie ima. Owszem, jest osobą bardzo wymagającą, ale najwięcej wymaga od samej siebie. Serialową fikcję od rzeczywistości oddziela w bardzo prosty sposób. - Nie angażuję się w "życie" moich bohaterów, bo przecież najlepiej wiem, że oni nie istnieją - mówi Ilona Łepkowska. - Zamykam laptop i koniec. Choć właściwie o całej obsadzie aktorskiej decyduje sama podczas castingów, na plany filmów i seriali przyjeżdża rzadko, głównie na początku, żeby na własne oczy zobaczyć i zaakceptować warunki, w których ekipa będzie pracować... czasem przez całe lata. - Od takich odwiedzin oduczył mnie jeden epizod. Usłyszałam mianowicie za plecami dialog oświetleniowców: ,,A co to za baba jest?" "Nie wiesz?! Szekspir przyjechał" - wspomina ze śmiechem Ilona Łepkowska. Jak z rękawa może sypać anegdotami z planów. Ot, choćby przechodzące już do legendy "ściągi" seniora rodu Mostowiaków, czyli Witolda Pyrkosza, który na narzekania dźwiękowców, że karteczki z tekstem przypięte do gałązek jabłoni (!) szeleszczą, odpowiedział po prostu: "No bo to są papierówki". Takie spotkania jak w Koronowie, są dla Ilony Łepkowskiej rzadką okazją do wyłączenia telefonu komórkowego. Na tej "smyczy" jest właściwie cały czas. W nielicznych wolnych chwilach zaszywa się w swoim domu, na wsi pod Warszawą. Z dumą podkreśla, że ugotować potrafi właściwie wszystko. Czyta powieści Harlana Cobena, Stephena Kinga, Fannie Flagg. Lubi dobrze opowiedziane historie. Najdłuższy urlop? Nie więcej niż tydzień. Bo widownia czeka na kolejne odcinki swoich ukochanych seriali.
Źródło: Express Bydgoski. Autor: Katarzyna Karwat |
Dodaj komentarz
|
|
|
|
 |
|
 |
|
|
 |
| |
Aktualności Koronowo.net.pl
|
|
|
|
 |
|
|
 |
| |
OSTATNIE KOMENTARZE
19.03.12 17:15 Pisał Jacol
12.03.12 09:34 Pisał Jan
11.03.12 19:09 Pisał mieszkaniec
10.03.12 20:03 Pisał Olo
19.02.12 18:17 Pisał piłkarz
|
|
|
|
 |
 |
| |
Katalog firm - ostatnie wpisy
|
|
|
|
 |
|